Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
27 marca 2014

Rwanda 20 lat później

Poszli, zabili

Od kwietnia do lipca 1994 roku w Rwandzie zgładzono blisko milion osób. Ludobójstwo Tutsi zostało starannie zaplanowane przez władze państwowe, które zaprzęgły do udziału w masakrach także cywilów. Najbliższy sąsiad stał się mordercą.
Na podstawie L’Histoire

Pierwszego października 1990 r. Rwandyjski Front Patriotyczny (RPF) przypuścił pierwszy atak na terytorium Rwandy z baz w sąsiedniej Ugandzie. Ten ruch polityczno-wojskowy powstał kilka lat wcześniej w środowisku rwandyjskiej diaspory. Tworzyli ją uchodźcy z plemienia Tutsi, którzy po zakończeniu belgijskiej kolonizacji uciekli z kraju w obawie przed prześladowaniami, oraz ich potomkowie.

Natarcie RPF zostało szybko powstrzymane przez rwandyjską armię wspieraną przez oddziały francuskie, belgijskie i zairskie. Atak ten zapoczątkował jednak wojnę domową, która utorowała drogę do ludobójstwa. Od tej pory reżim prezydenta Juvénala Habyarimany – wojskowego z plemienia Hutu, który przejął władzę siłą w 1973 r. – wykorzystywał konflikt z „rewanżystami Tutsi”, aby usprawiedliwić ostre represje wobec ich pobratymców w kraju.

Natychmiast aresztowano kilka tysięcy Tutsi uznanych za piątą kolumnę i oskarżonych o współpracę z wrogiem. W niektórych rejonach sąsiadujących ze strefą walk dochodziło do masakr członków tej społeczności. Tak więc od samego początku wojny domowej cywile Tutsi stali się kozłami ofiarnymi reżimu. W następnych latach każdy przejaw wzmożonej aktywności ze strony RPF pociągał za sobą ich prześladowania w granicach Rwandy. Ludność cywilną podejrzewano o wspieranie działań RPF w imię etnicznej solidarności.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć