Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
10 kwietnia 2014

Bojowniczka FARC walczy w więzieniu o pokój w Kolumbii

Nawrócona odwrócona

Najgorzej jest być między młotem i kowadłem. Dawniej Karina była terrorystką i mordowała ludzi – teraz pragnie pokoju dla Kolumbii. Przedtem polowała na nią armia, teraz dawni koledzy z partyzantki FARC.
Peter Burghardt
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Jak wyobrażać sobie kobietę, którą uważano za bestię? Większość Kolumbijczyków wzdryga się, kiedy pada jej bojowy pseudonim: Karina. Elda Neyis Mosquera alias Karina była budzącą największy postrach partyzantką FARC, czyli Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii. Doszła do stanowiska jedynej przywódczyni tego najstarszego rebelianckiego wojska na świecie. Chciała przemocą obalić ustrój. Teraz w wilgotny, upalny poranek siedzi w koszarach przed sznurkiem do suszenia bielizny, pilnowana przez żandarmów.

Więźniarka ma na sobie legginsy, bluzkę, klapki. 17 brygada kolumbijskiej armii stacjonuje na skraju północnego miasta Apartadó w wilgotnej i upalnej prowincji Urabá, blisko Atlantyku i przebiegającej przez dżunglę granicy z Panamą. Ta okolica to żywioł handlarzy narkotyków, milicji i właśnie partyzantów. Wokół terenu wojskowego rozciągają się zielone plantacje bananów. Wejście zabezpieczają żołnierze i worki z piaskiem, pies węszy w poszukiwaniu narkotyków i materiałów wybuchowych. Pięć i pół roku temu Karina atakowała takie twierdze. Teraz jako więzień bez celi czeka na kolejne rozprawy sądowe. Wysunięto 152 oskarżenia: masowe morderstwa, terroryzm, porwanie, szantaż, rekrutowanie nieletnich i tak dalej.

Jeszcze się strzela

Mieszka w chacie w najdalszym zakątku bazy, między palmami i sznurami do suszenia bielizny.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć