Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
10 kwietnia 2014

Granica, która dzieli

Tak wysoko, tak blisko

Tysiące imigrantów próbują co roku przedostać się do Melilli, hiszpańskiej enklawy na terytorium Maroka. Na drodze do europejskiego raju stoi La Valla, sześciometrowy płot. Desperaci skaczą przez niego grupami, licząc, że może paru uda się zmylić straże.
Süddeutsche Zeitung
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Nogi bolą jak diabli, w piersi brakuje tchu i chciałoby się zrzucić z siebie zbyt ciężkie ubranie. W południowym słońcu pot spływa po czole i zalewa oczy. Rozpaczliwie wymachując rękami, próbujemy łapać równowagę na stromym stoku. Potrącone kamienie ulatujące spod nóg gdzieś w pustkę są groźnym ostrzeżeniem. Wspinaczka na dziewięćsetmetrową górę Gurugú nie jest miłym spacerkiem.

Idziemy śladem czterech młodych Afrykańczyków, wychudzonych i suchych jak pnie akacji. Bez słowa, nawet się nie oglądając, brną naprzód przez sosnową gęstwinę rozciągającą się pomiędzy połyskującą w dole taflą morza a kłębowiskiem chmur sunących po niebie. Ci młodzi mężczyźni w łachmanach zgodzili się pokazać nam Piekło. To jest ich poczekalnia – tu czekają, aż nadarzy się okazja, by sforsować bramy raju.

Ich cel jest tam, na dole. To Melilla, hiszpańska enklawa w Maroku, oddalona o niespełna dziesięć kilometrów. Wszyscy marzą o tym, aby się tam znaleźć. Potem chcą wyruszyć jeszcze dalej: do Rzymu, Paryża czy Berlina, gdzie będą mogli spotkać swoich krewnych i znajomych, znaleźć pracę i zapomnieć wreszcie o biedzie i skorumpowanych dyktatorach sprawujących nieudolne rządy w ich krajach.

Sześć metrów do szczęścia

Ale droga do raju nie jest łatwa. Wszyscy wiedzą już, że czeka ich ogromne wyzwanie. Będą musieli skradać się po nocy, kryjąc się przed helikopterem hiszpańskiej Guardia Civil wyposażonym w kamerę termowizyjną.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć