Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
10 kwietnia 2014

Microsoft z ludzką twarzą

Dar od losu to forma cudu

Czego nie żałuje Bill Gates.
rozm. Ch. Berndt, A. Hagelüken
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Proszę nie zrozumieć nas źle, wiemy, że jest pan naprawdę wspaniałomyślny, bo przeznacza masę pieniędzy na walkę z chorobami w krajach rozwijających się. Jednak troje pańskich dzieci, które dziś mają 11, 14 i 17 lat, kiedyś odziedziczy odpowiednio mniej. Jak im pan to wytłumaczy?
Bill Gates: Dzieci pytały mnie już o to kilka razy. Nie wydaje mi się jednak, że dając dzieciom, ot tak, setki milionów dolarów, działa się na ich korzyść. One muszą przecież zrozumieć, jak żyją inni ludzie wokół nich. Razem z żoną chcemy, żeby miały możliwość samodzielnie osiągnąć sukces.

Jaka była reakcja pańskich dzieci, gdy się dowiedziały, że nie odziedziczą wszystkiego?
To wcale nie jest taka fajna sprawa – być rodzicem rozpoznawalnym przez wszystkich. Ma to wiele negatywnych aspektów. Ludzie inaczej cię traktują. Ale abstrahując od tego – oczywiście moje dzieci mają możliwość uczęszczania do dobrych szkół, wiele podróżują, poznają świat. Mają wszelkie możliwości rozwoju – w odróżnieniu od większości nastolatków na świecie. Mogą wybrać pracę, jaką w przyszłości zechcą wykonywać. Wiele dyskusji jeszcze przed nami, mamy sporo czasu.

Bill Gates ogranicza swoim dzieciom czas spędzany przed komputerem?
Moje dzieci wcale tak nie kochają komputerów. Większość czasu spędzanego przed komputerem poświęcają na czytanie i naukę.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć