Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
24 kwietnia 2014

Bushowie - dynastia z przypadku

Klan szuka klona

Czy po pięciu latach rządów demokratów Amerykanie stęsknili się za Bushem? Jeśli tak, to dostaną, czego chcą. Kolejni przedstawiciele największej politycznej dynastii coraz odważniej wychodzą z cienia.
Na podstawie Le Point

Drogą wzdłuż wybrzeża ciągnie się niekończący sznur samochodów, busów, motocykli. Wszyscy jadą podziwiać letnią rezydencję rodziny Bushów, sterczącą na skalistym cyplu w Kennebunkport w stanie Maine. „Postój do 15 minut” – głosi napis na tablicy informacyjnej na małym parkingu dla ciekawskich. – Przez cały dzień ludzie pytają mnie, gdzie oni mieszkają. To bardzo dobre dla turystyki – opowiada pracownik miejscowego biura informacji. Nagle w tłumie widać oznaki poruszenia. W oddali pokazał się właśnie Bush senior na wózku inwalidzkim. – Przyjeżdżamy tu co roku. Brakuje go nam. Gdyby tylko mógł wrócić do Białego Domu…

Marne szanse. W wieku 89 lat patriarcha rodu nie cieszy się już końskim zdrowiem. Ale spokojna głowa, Bushów na pewno nie zabraknie; co rusz pojawia się jakiś nowy. Na przykład George, prowadzący właśnie kampanię wyborczą w Teksasie. Nie, nie ten znany wszystkim George W. Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 2001–2009, tylko jego bratanek George Prescott Bush. Ten 37-letni adwokat reprezentuje już czwarte pokolenie Bushów aktywne na scenie politycznej.

Co się tyczy jego ojca Jeba, byłego gubernatora Florydy, to niedawno wydał książkę i coraz otwarciej myśli o starcie w wyborach prezydenckich w 2016 roku. Jego notowania w Partii Republikańskiej ciągle rosną, dlatego niektórzy komentatorzy prognozują już kolejne starcie Bush kontra Clinton.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć