Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
8 maja 2014

Niechciani nielegalni

Z piekła do piekła

Od 17 lat Zheng Jinsu żyje w strachu i niepewności. Po ucieczce z Korei Północnej zamieszkała w Chinach, ale musi ukrywać się dzień i noc. Jej ostatnią nadzieją są przemytnicy ludzi, którzy mogą przerzucić ją do Korei Południowej.
Courrier International
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Zheng Jinsu nie uciekła daleko ze swojego kraju, a mimo to ma wrażenie, że leży on gdzieś na drugim końcu świata. Odkąd jako 20-letnia dziewczyna wyrwała się z Korei Północnej, żyje w przygranicznym chińskim mieście Hunchun. Większość czasu spędza zamknięta samotnie w czterech ścianach. Wychodzi z domu tylko po to, żeby zrobić zakupy na targu albo odprowadzić syna do szkoły. Po ulicach chodzi zawsze z duszą na ramieniu. Stara się nie wyściubiać nosa z domu, bo jest on jej tajnym schronieniem. Nielegalnie przekroczyła granicę. Ponieważ nie ma pozwolenia na pobyt w Chinach, w każdej chwili może zostać aresztowana i odesłana do ojczyzny. Dlatego jest skazana na to, aby żyć po kryjomu, niczym zaszczute zwierzę.

– Trafiła tutaj bodajże zimą 1996 r. – mówi jej przyszywany wujek Li Shitai. Gdy ten handlowiec prowadzący interesy z północnokoreańskimi kontrahentami spotkał ją po raz pierwszy w 1998 r., wciąż wyglądała jak siedem nieszczęść. Była drobniutka i zabiedzona, sprawiała też wrażenie przybitej i zupełnie zahukanej. Jinsu była już wtedy żoną jego siostrzeńca. Początkowo powiedziano mu, że dziewczyna pochodzi z pobliskiej wioski zamieszkanej przez koreańską mniejszość. Li Shitai nie mógł się jednak nadziwić, że nie potrafi odpowiedzieć na żadne pytanie po chińsku. Nazajutrz siostra szepnęła mu na ucho na osobności: Ona jest z Korei Północnej!

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć