Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
16 lutego 2017

Infiltracja wśród imigrantów

Werbownicy Boga

Pośród młodych, niezadowolonych mieszkańców obozów dla uchodźców islamiści chcą kaptować nowych żołnierzy dżihadu.
Tim Neshitov

Księżyc jest prawie w pełni, niebo bez chmur, gdy Tarek Abu Salam rusza na wieczorny obchód. Ten Libańczyk jest wartownikiem w ośrodku dla uchodźców Wardamm pod Bremą. W pięciu długich, białych kontenerach mieszka tu 175 osób. Między kontenerami unosi się zapach wilgotnej ziemi, mysz przebiega po trawniku w stronę placyku zabaw. Wartownik jest na luzie. W świetle księżyca dobrze widzi cały ośrodek. Kontenery tworzą kwadrat, otwarty tylko z jednej strony. Tam jest brama wjazdowa, której pilnuje jego kolega Jihad Awad. W ciągu dnia na terenie między kontenerami ludzie spotykają się, rozmawiają, grają. Ale teraz jest prawie jedenasta wieczór, wokół pusto. Tylko przy oświetlonym oknie kuchni w bloku nr 1 stoją dwie postacie, palą. – To Erytrejczycy. Zero problemów – mówi wartownik.

Lokator, z którym o tej porze często są problemy, chyba już śpi. To Albańczyk z Kosowa, który nastawia swoją albańską muzykę na cały regulator, aż przychodzi policja. – Nie liczy się z nikim – mówi wartownik. Albańczyk drażni wszystkich, nikt nie lubi tu jego muzyki. Wkrótce ma zostać odesłany z powrotem do Kosowa.

Ci jednak, którzy naprawdę stanowią problem, nie mieszkają w ośrodku. To islamiści, którzy chcą rozmawiać z uchodźcami na temat „prawdziwej wiary”. Lubią się zjawiać pod wieczór, gdy na chodniku spotykają się rowery, hulajnogi i wózki dziecięce, na trawie plączą się małe dzieci, a mężczyźni w sandałach gawędzą lub palą fajki wodne.

[pełna treść dostępna dla abonentów]