Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
16 lutego 2017

Mel Gibson wraca do gry w Hollywood

Wszyscy jesteśmy popaprani

Po latach rozrób i skandali Mel Gibson wraca do Hollywood. Jak to po co? Po nowego Oscara!
Rozm. Jürgen Schmieder

Mel Gibson stoi przy oknie na 18 piętrze wieżowca w Beverly Hills i spogląda na zachód słońca. Schodzone buty, rozciągnięte dżinsy i czarna koszula, okrywająca pokaźny brzuszek. Aktor wskazuje na Pacyfik. – Proszę spojrzeć, czyż nie jest piękny? – pyta. Potem rozsiada się w fotelu, kładzie nogi na stole, drapie się po głowie i pokaźnej brodzie. Czy jest mu obojętne, co inni o nim sądzą, czy świadomie postanowił sprawiać takie wrażenie? Tak czy inaczej wszystko wskazuje na to, że powraca właśnie ze swego rodzaju wygnania. Po przeróżnych fazach kariery: symbolu seksu („Mad Max”), bohatera kina akcji („Zabójcza broń”), oscarowego reżysera („Braveheart – Waleczne Serce”) i chrześcijańskiego fascynata Męki Pańskiej („Pasja”), zniknął na ponad 10 lat z Hollywood jako persona non grata.

Były powody do tego rozwodu. Gibson wielokrotnie wygłaszał antysemickie i pogardliwe komentarze o innych ludziach, obrzucił obelgami policjantkę i groził swojej byłej partnerce Oksanie Grigorievej. Było to zbyt wiele nawet dla Hollywood, które szybko zapomina o grzechach. Teraz jednak jego wspaniały film „Przełęcz ocalonych” został nominowany do Oscara, a sam Gibson zdobył nominację w kategorii „najlepszy reżyser”. To wszystko oznaczać może tylko jedno – przebaczenie i wielki powrót.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć