Forum

Najciekawsze historie świata

Echa polskie
16 marca 2017

Muzeum niezgody – jak upamiętnić II wojnę światową

Każdy ma swoje Westerplatte

W Gdańsku otwiera swe podwoje Muzeum II Wojny Światowej, ostro zwalczane przez kręgi narodowo-konserwatywne.
Jan Puhl
Der Spiegel Der Spiegel

Fajka Stalina jest lekko osmalona, ma krótki ustnik i główkę przykrytą blaszanym wieczkiem. Dyktator podarował ją w 1941 roku kazachskiemu czerwonoarmiście, który zasłużył się przy obronie Moskwy. Zawiłą drogą przedmiot dotarł do Gdańska. Trwają jeszcze prace przy szklanej witrynie, ale po otwarciu Muzeum II Wojny Światowej fajeczkę będzie można obejrzeć na wystawie głównej. – Była znakiem firmowym Stalina, wyjmował ją z ust tylko po to, by zaznaczać nią przebieg granic w powojennej Europie – mówi Paweł Machcewicz.

Ten szczupły mężczyzna jest dyrektorem muzeum i wykazuje niejakie podenerwowanie, bo znajduje się pod ogromną presją. Projekt muzeum został zainicjowany za poprzedniego, liberalnego rządu. To niezwykle ambitne przedsięwzięcie. Chodzi ni mniej, ni więcej tylko o nową i obszerną opowieść o II wojnie światowej, przy czym nie ma to być panteon polskich bohaterów wojennych. Ekspozycja koncentruje się przede wszystkim na losach ludności cywilnej. Historycy, jak np. amerykański badacz Timothy Snyder (autor książki „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem”) są tym projektem zachwyceni.

Zdaniem obecnej władzy muzea powinny wzmacniać narodową tożsamość, zagrożoną w zjednoczonej Europie

Jednak od jesieni 2015 roku władzę w Warszawie sprawuje narodowo-konserwatywna partia Prawo i Sprawiedliwość. Ocenia ekspozycję jako „za mało patriotyczną” i wykorzystując wszelkie triki prawne, próbuje rozciągnąć nad nią rządową kuratelę.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną