Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
16 marca 2017

Amos Oz o politycznej przyszłości Izraela

Trump nie ma pojęcia

Jesteśmy dwiema nieszczęśliwymi rodzinami. Musimy więc podzielić dom na dwa mieszkania – mówi Amos Oz o Izraelczykach i Palestyńczykach.
Rozm. Nicola Abe, Britta Sandberg
Der Spiegel Der Spiegel

Amos Oz przyjmuje w swoim skromnym mieszkaniu na przedmieściach Tel Awiwu na 12 piętrze bloku z widokiem na zatokę. Oz, który mimo swoich 77 lat zachował pasję i namiętną siłę przekonań, raczej pesymistycznie spogląda w przyszłość. Na stole leży nowe niemieckie wydanie jego książki „Siach lochamim” (dosłownie „Rozmowy żołnierzy”, tytuł niemiecki „Man schießt und weint”, wcześniej wydana po angielsku jako „The Seventh Day” – przyp. FORUM). Po wojnie w 1967 roku (która skończyła się okupacją Gazy, Zachodniego Brzegu Jordanu i wschodniej Jerozolimy) rabin Avraham Shapira we współpracy z Amosem Ozem i kilkoma innymi autorami opublikował rozmowy z izraelskimi żołnierzami.

Książka powstała – jak pisze Oz w przedmowie do nowego wydania – „gdy po wojnie sześciodniowej kraj był jakby na zwycięskim rauszu. Nikt nawet nie napomknął o ludzkich cierpieniach ani tym bardziej o pokonanym wrogu. W naszym odczuciu trzeba było chodzić do tych żołnierzy, od jednego do drugiego, by się dowiedzieć, co przeżyli na polu bitwy i co przeżywali po bitwie”. Te rozmowy – wówczas wydane po daleko idących ingerencjach izraelskiej cenzury – dają przejmujący obraz tej drugiej strony wojny. A także wojen dzisiejszych.

Już od dziesiątków lat zabiega pan o rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego. Donald Trump jako pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że nie obstaje już przy powołaniu do życia dwóch państw.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną