Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
13 kwietnia 2017

Wenezuela – życie w kryzysie

Miasto strachu

W dzień zamieszki, w nocy bezkarna przestępczość. Mieszkańcy Caracas uczą się trudnej sztuki przetrwania.
Sofia Barbarani

Ostatnią rzeczą, jakiej spodziewała się Corina, gdy jadąc z dwójką dzieci, została napadnięta we własnym samochodzie, była bura od porywacza. – To bardzo nieodpowiedzialne z pani strony jeździć takim małym samochodem po ulicach o tej porze – zgromił Corinę bandyta. Potem zabrał jej całą gotówkę i wyrzucił z dziećmi z auta na jednej z ulic Caracas w środku nocy.

To jedna z wielu krążących w sieci opowieści o przestępcy udzielającym rad ofierze, jak uniknąć zastawianych przez niego pułapek. Mimo że artykuł o Corinie, zamieszczony w internetowym dzienniku „El Estimulo” jest lekko humorystyczny, dotyka rzeczywistych problemów, z jakimi na co dzień borykają się mieszkańcy najniebezpieczniejszej metropolii świata – Caracas.

W stolicy pogrążonej w kryzysie Wenezueli, gdzie w 2016 roku dokonano 3102 zabójstw, obowiązuje nieformalna godzina policyjna. Po zmierzchu ulicami chodzą tylko najodważniejsi. Gdy ustaje codzienna krzątanina, w mieście zapada dziwna martwota – mieszkańcy szukają schronienia w domach. Bogacze kryją się za bramami strzeżonych osiedli, biedni ryglują wszystkie zamki w drzwiach domostw skleconych z cynkowanej blachy. Nieliczne samochody pędzą na złamanie karku opustoszałymi arteriami. Pogrążonymi w mroku chodnikami przemykają się z rzadka przechodnie.

Nie zawsze tak było. Kiedyś Caracas nazywano Paryżem Ameryki Południowej.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć