Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
6 lipca 2017

Helmut Kohl – prawda o kanclerzu

Przepychanki za trumną

Zjednoczył Niemcy, ale nigdy nie zasypał podziałów w rodzinie. Nawet po śmierci Helmuta Kohla trwa wojna jego bliskich.
Na podst. Süddeutsche Zeitung, Der Standard

„Walter, twoja matka nie żyje”. Czy tak strasznej wiadomości nie powinien przekazać ktoś bliski? Walter Kohl, syn kanclerza, chciałby, żeby to ojciec zdobył się chociaż na ten telefon. Ale zamiast niego zadzwoniła szefowa jego gabinetu, by oficjalnie przekazać wiadomość o samobójstwie Hannelore Kohl. Droga służbowa, zamiast rozmowy najbliższych. Nie ma chyba lepszej ilustracji tej głębokiej przepaści, jaka podzieliła Helmuta Kohla i jego synów, Waltera i Petera – pisze Thorsten Denkler w „Süddeutsche Zeitung”.

Kłamstwa i sekrety

Sekrety rodzinne tego typu rzadko wyciekają do opinii publicznej. Co najwyżej ukazują się po latach we wspomnieniach spisywanych przez sekretarki i doradców polityka. Walter Kohl poszedł jednak na całość, a jego książka okazała się wstrząsem dla Niemców, przyzwyczajonych do wizerunku rodzinnego, jowialnego kanclerza, który zapraszał zagranicznych polityków do swego domostwa na prowincji. Jak mówił Walter, napisanie książki było formą autoterapii. Inaczej groziło mu pójście w ślady matki, która skończyła ze sobą.

Bo dla polityka, fetowanego jako architekt zjednoczenia Niemiec i wielki Europejczyk, tytułowanego „Mister Germany”, liczyły się tak naprawdę tylko jego region, land, w którym od lat rządził, i jego partia CDU. Potem – długo nic. Rodzina potrzebna była – i odgrywała wówczas przypisaną jej dekoracyjną rolę – głównie podczas kampanii wyborczych, gdy pozowali do idyllicznych fotografii: roześmiany ojciec z dwoma podobnymi do niego chłopakami, trochę w tle żona – atrakcyjna blondynka.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć