Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
6 lipca 2017

Logika meksykańskiego przemytnika

Jak osioł został kojotem

Podczas gdy Donald Trump szuka środków na budowę granicznego muru, przemytnicy ludzi i narkotyków po meksykańskiej stronie zacierają ręce.
Na podst. The New York Times

Pierwsze pieniądze El Flaco (Chudy) zarobił na przemycie ludzi przez granicę, gdy miał 15 lat. Pokazał grupce migrantów dziurę w granicznym płocie dzielącym miasto Nogales w stanie Sonora na dwie części: większą, należącą do Meksyku, i mniejszą, już po amerykańskiej stronie.

Był rok 1984, El Flaco zainkasował po 50 centów od łebka. Dziś stawki są o niebo wyższe.

Za przeprowadzenie nielegalnych imigrantów przez granicę i pustynię Sonory, przemytnicy, a raczej kontrolujące ich gangi narkotykowe, pobierają nawet pięć tysięcy dolarów od osoby.

Czy zapowiedziana przez Donalda Trumpa budowa muru na granicy z Meksykiem nie ukróci nielegalnego procederu? – To się nigdy nie skończy; ani przerzut narkotyków, ani ludzi. Będzie tylko więcej tuneli, więcej podkopów. Jeśli nie da się pokonać muru górą, będziemy chodzić dołem – zapewnia El Flaco reportera dziennika „The New York Times”.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć