Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
6 lipca 2017

17 godzin postu na dobę

Ramadan to ja

Dziennikarka „Süddeutsche Zeitung” nosi nazwisko Ramadan. Ale nie tylko dlatego traktuje ten miesiąc postu bardzo serio.
Dunja Ramadan
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Jeżeli jakieś pytania powtarzają się cyklicznie, warto mieć przygotowane odpowiedzi. Jedno z tych pytań pada zawsze, gdy rozpoczyna się ramadan – muzułmański miesiąc postu. Wiadomo, kiedy znany łasuch nagle traci zainteresowanie kartą dań, każdy zwróci na to uwagę. A ja uwielbiam jeść. Wtedy oczywiście pojawia się pytanie: „Serio, obchodzisz ramadan?”. Kiedy odpowiadam twierdząco, pojawia się reakcja: „No, ja bym tak nie mógł!”. Potem następuje niezręczna cisza. To najwyższy czas na moje standardowe: „Jeżeli ja miałabym nie uczestniczyć w ramadanie, to któżby inny?”. Pytające spojrzenia… „Przecież ja się nawet nazywam Ramadan”. Niektórzy się uśmiechają, reszta z zadziwieniem kiwa głowami.

Ramadan – to naprawdę moje nazwisko. Nie żaden artystyczny pseudonim, utrudniający znalezienie mieszkania. A sam ramadan właśnie dobiegł końca. Muzułmanie na całym świecie świętowali zakończenie postu. Były prezenty, słodkości i nareszcie śniadanie o normalnej porze.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć