Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
3 sierpnia 2017

Sudan Południowy – megakryzys humanitarny

Mała czarna apokalipsa

Sześć lat po ogłoszeniu niepodległości w Sudanie Południowym nikt nie jest w nastroju do świętowania. Mieszkańcom najmłodszego państwa świata w oczy zaglądają wojna i głód.
Na podst. Le Figaro Magazine

Dla mieszkańców Wunduraby koniec świata nastąpił trzy lata temu. W upalny dzień latem 2014 roku Betty Sunday usłyszała warkot ciężarówki. Przez okno lepianki zobaczyła opancerzony pojazd, który w tumanach kurzu wjechał do wioski. Wysypała się z niego gromada żołnierzy z bronią. Niektórzy z nich byli bardzo młodzi, niemal dzieci. Wojskowi nie tracili czasu. Zaczęli przeszukiwać chaty. Towarzyszyły temu odgłosy wystrzałów i wrzaski kobiet. Betty nie wie, ile sąsiadek zgwałcono. Na widok żołdaków wraz z mężem wybiegła z domu. Schronili się w buszu.

Razem z grupą ocalonych sąsiadów przez miesiąc ukrywała się w dziczy. Wygłodzeni ludzie zjadali wszystko, co wpadło im w ręce. Co odważniejsi mężczyźni zakradali się do pobliskich wiosek, żeby podwędzić coś do jedzenia. Wiedzieli, że w razie wpadki czeka ich śmierć. Mąż Betty też chodził kraść. Pewnego dnia nie wrócił. – W głębi duszy czuję, że już nie żyje – mówi łamiącym się głosem Betty.

Dinkowie kontra Nuerowie

Francuski reporter Édouard de Mareschal spotkał w Sudanie Południowym wielu takich ludzi.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć