Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
3 sierpnia 2017

Szaman(k)i Laponii

Saami swoi

W zdrowym ciele zdrowy duch – to porzekadło znają ludzie na całym świecie. Ale Saamowie duszę stawiają na pierwszym miejscu.
Katerina Mironowa

Ugrofiński lud Saamów zamieszkuje Laponię – krainę na północy Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji. W obwodzie murmańskim Federacji Rosyjskiej przetrwały skupiska Saamów, choć w czasach Związku Radzieckiego ich wioski niszczono, a mieszkańców poddawano represjom. Przetrwali – i pozostali wierni starym tradycjom. Dziś w okolicach Murmańska na Półwyspie Kolskim żyje dwutysięczna społeczność.

Swietłana Matriochina przewodzi wspólnocie murmańskich Saamów „Kola”. Jest z wykształcenia ekonomistką, ale teraz skupia się na działalności badawczej i promocyjnej – prowadzi bazę i przybliża jej gościom kulturę ludu ugrofińskiego. – Pamiętam ten moment, gdy mi przywrócili duszę. Nojda (tak nazywa się szamanka Saamów – przyp. „Wokrug Swieta”) położyła się obok mnie, a potem przywarła do mojego boku. Tylko w ten sposób można sprowadzić pomocnika, to znaczy przeznaczone danemu człowiekowi zwierzę, wspierające go przez całe życie – opowiada.

Saamowie wierzą, że wraz ze śmiercią członka wspólnoty odchodzi też część duszy jego krewnych. A czasem duszę niszczy choroba albo troska. Wtedy trzeba zwrócić się o pomoc do nojdy. Szamanka wprowadza się w trans, przyzywa duchy przodków. – Moją duszę wyjęli mi ludzie, do których zwróciłam się o pomoc, a oni mnie oszukali. W ten sposób pozbawili mnie duszy. Nie mogłam dalej żyć. Wiedziałam, że tylko nojda może mi pomóc. Leżałam spokojnie i czekałam. Po pewnym czasie poczułam, jak wracają mi siły witalne.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć