Forum

Najciekawsze historie świata

O tym mówi świat
31 sierpnia 2017

Granica między Koreami

Słychać tylko pieśni wroga

Co strach przed wojną robi z mieszkańcami Korei Południowej? Wrażenia z wizyty na najniebezpieczniejszej granicy świata.
Wieland Wagner
Der Spiegel Der Spiegel

Połyskują ciemnozielone pola ryżowe, cykają świerszcze, w powietrzu szybuje czapla. A potem – jak zawsze z Korei Północnej – dobiega dźwięk propagandowych pieśni. Linia demarkacyjna jest zaledwie pół kilometra stąd. Ale kryzys? Groźba wojny? – Proszę nie pytać o Koreę Północną – mówi Kim Dong Gu, wójt Daeseongu, jedynego południowokoreańskiego osiedla w strefie zdemilitaryzowanej, na najlepiej strzeżonej, najniebezpieczniejszej granicy świata.

Kim ma 48 lat, wychowywał się w Daeseongu. Podkreśla, że sytuacja jest tu zupełnie spokojna i normalna. A przecież na tej granicy, około 50 km na północ od Seulu, nawet w okresach względnego odprężenia nie może być mowy o normalności. Żeby dotrzeć do swoich domów, 197 mieszkańców musi przechodzić surowe kontrole. Położone tuż przy linii demarkacyjnej pola wolno im uprawiać wyłącznie w towarzystwie uzbrojonych żołnierzy.

Nie ufaj Ameryce

Już najmłodsi ćwiczą regularnie w przedszkolu i szkole, jak w razie ataku z północy możliwie szybko dobiec do podziemnego schronu przed siedzibą gminy.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć