Forum

Najciekawsze historie świata

Rozmowa
31 sierpnia 2017

Tom Segev o tym, jak krytykować Izrael

Mierzyć jedną miarką

Jak krytykować państwo żydowskie i być przyzwoitym? Izraelski historyk Tom Segev ma kilka cennych wskazówek dla obrońców praw człowieka.
Rozm. Joachim Käppner, Ronen Steinke
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Mówi pan znakomicie po niemiecku.
Tom Segev: Matka rozmawiała z nami w domu po niemiecku, zawsze zwracała uwagę na to, abyśmy mówili poprawnie, przestrzegając zasad gramatyki. Często opowiadała nam o Niemczech, a my odnosiliśmy wrażenie, że straciła swój lepszy świat. Gdy po raz pierwszy przyjechałem do Niemiec, miałem takie dziwne uczucie, że muszę się tutaj dobrze zachowywać, bo przecież tu wszyscy znają moją mamę.

Gdzie pan był 50 lat temu? To początek wojny sześciodniowej.
Leżałem w okopie w kibucu na pustyni Negev, naprzeciwko Gazy. Było nas tam tylko dwóch z bronią w ręku, ja i mój przyjaciel. Byliśmy przerażeni, oczekiwaliśmy, że lada chwila zwali się na nas ogromna egipska armia. Nie wolno zapominać, że przedtem Izrael był słaby. W 1967 roku prezydent Egiptu stale groził, że nas unicestwi. No i ściągnął bardzo liczne wojska nad granicę. Rabini poczynili już przygotowania do pochówku dziesiątków tysięcy ludzi na stadionach.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć