Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
12 października 2017

Kim zabija Kima

Śmiertelnie proste

Nowe, sensacyjne fakty w sprawie zabójstwa Kim Dzong Nama.
Na podst. GQ, The Guardian

Minęło ponad pół roku, odkąd Kim Dzong Nam, brat przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Una, został zabity na międzynarodowym lotnisku w Kuala Lumpur (Malezja). Dwie młode kobiety – 25-letnia Siti Aisyah z Indonezji i 28-letnia Wietnamka Doan Thi Huong z zaskoczenia nałożyły mu na twarz toksyczną substancję chemiczną. Był to jeden z najniebezpieczniejszych bojowych środków trujących zwany związkiem VX (VX-gazem).

Początkowo uważano, że wywiad północnokoreański spartaczył robotę. Całą akcję nagrały kamery monitoringu. Dziewczyny od razu wpadły w ręce policji, nie próbując się ukrywać (jedna miała rzucający się w oczy top z napisem „LOL”). Przekonywały śledczych, że stały się nieświadomym narzędziem w rękach Koreańczyków z Północy. Wydawało im się – tłumaczyły – że substancja jest nieszkodliwa. Myślały też, że robią żart, który zostanie pokazany w internecie.

Ich wersja wydawała się niewiarygodna. Jednak według ustaleń dziennikarza amerykańskiego magazynu „GQ” Douga Bocka Clarka wszystko, co mówiły, było prawdą. Źródła Clarka w wywiadzie południowokoreańskim potwierdzają, że zamach był planowany przez Pjongjang od pięciu lat. Miał zostać przeprowadzony z jak największym rozmachem i przy udziale kamer. A kobiety naprawdę nie podejrzewały, że zostaną morderczyniami, bo wcześniej pod kierownictwem agentów z Korei Północnej dokonały już wielu takich akcji. Za każdym razem kończyło się na śmiechu. Tym razem śmiać się mógł tylko Kim Dzong Un.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć