Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
12 października 2017

Afrykańskie gangi we Włoszech

Pod czarnym toporem

Nawet najstarsi mieszkańcy Castel Volturno nie pamiętają, czym są prawo i sprawiedliwość. Kiedyś tym kurortem rządziła włoska mafia, a dziś panoszy się tu nigeryjska.
Na podst. Paris Match, Corriere Della Sera

Starożytni mawiali, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Castel Volturno ma połączenie z Rzymem już od 95 roku n.e., gdy na rozkaz cesarza Domicjana wytyczono nowy trakt do nadmorskich miast w Kampanii. A mimo to dzisiaj ten kurort zdaje się leżeć znacznie bliżej Afryki niż Wiecznego Miasta. W ostatnich latach niewielka mieścina nad Morzem Tyrreńskim zmieniła się w królestwo zbrodni i występku.

Maczają w tym palce nigeryjscy gangsterzy, którzy uczynili z niej swój przyczółek na włoskiej ziemi, by zarabiać na handlu żywym towarem, narkotykami i na przerzucie nielegalnych imigrantów.

Drogi tych, którzy są gotowi płacić za seks, kokainę lub heroinę, prowadzą dziś do Castel Volturno.

Tym szlakiem podążył również francuski dziennikarz Arnaud Bizot. Jego reportaż opublikowany w tygodniku „Paris Match” jest opisem zatrważającego upadku tego prastarego miasteczka, które jeszcze do niedawna było urokliwym nadmorskim kurortem. Pierwsze oznaki nowych porządków widać daleko przed miastem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć