Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
23 listopada 2017

Camorra od środka

Obsługiwałem mafijnego bossa

Polski fryzjer pracował dla włoskiej camorry. I co? Włos mu z głowy nie spadł!
Spisała Jekatierina Siochina

Ostatni raz widziałem Schiavonego w 2015 roku, odwiedziłem go w szpitalu. Przed salą, w której leżał boss, stali smutni ochroniarze. 71-letni staruszek przeszedł operację kręgosłupa, powitał mnie uśmiechem, był w doskonałym nastroju. Nikt się nie spodziewał, że kilka dni później umrze na atak serca. Po jego niespodziewanej śmierci wszyscy naokoło szeptali, że został zgładzony przez konkurentów – tak zaczyna swoją opowieść człowiek, który był fryzjerem jednego z głównych bossów camorry.

Cichy don Carmine

Jestem Polakiem, urodziłem się pod Krakowem, ale zawsze chciałem mieszkać we Włoszech.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć