Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
7 grudnia 2017

Wiaczesław Dacyk – ekstremalny zawodnik

Rudy Tarzan

Wiaczesław Dacyk był mistrzem sztuk walki. Gdy oddał duszę pogaństwu i nazizmowi, jego życie zmieniło się w pasmo ekscesów. W Petersburgu toczy się przeciw niemu kolejny proces.
Na podst. meduza.io, newsru.com

Gdy miałem pięć lat, przyśniło mi się, że rzucił się na mnie wielki pies. Następnej nocy położyłem się do łóżka z nożem, żeby go zabić. Od tamtej pory nic mi się nie śni. Kiedy miałem osiem lat, pogryzłem wszystkich chłopaków z dziewiątej klasy, jednemu wyrwałem mięsień. Pobili mnie za to, ciągle bili, miałem 16 razy wstrząs mózgu – tak Wiaczesław Dacyk w skrócie opisał swoje dzieciństwo. Matka złego słowa nie powie. Wspomina, że Sława był kochanym i kochającym synem. Nie tylko się bił: uczył się pilnie, miał dobre serce, kiedyś uratował łabędzia, który nie zdążył odlecieć przed nastaniem mrozów.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć