Kultura

Na zrabowanej ziemi

Z piórem wśród przodków

Numer 22.2022
Honorée Fanonne Jeffers Honorée Fanonne Jeffers Harper / materiały prasowe
Jej babcia zbierała jeszcze bawełnę, ona wpisała się w kanon literatury afroamerykańskiej. Wizyta u Honorée Fanonne Jeffers w Oklahomie.

Great American Novel (wielka powieść amerykańska) to jednocześnie najwyższa ocena, jaką może otrzymać amerykańska książka, i przerażający werdykt. To określenie ma taką moc, że wydaje się nieosiągalną pochwałą, więc zawsze brzmi niezręcznie, śmiesznie, przesadnie, gdy jednak zostanie użyte. Żaden autor nie jest na tyle szalony, żeby zrobić to samemu, byłoby to zbyt daleko idącą próżnością. To działy marketingu i recenzje wydawców od czasu do czasu umieszczają jakąś książkę na tym piedestale.

W najnowszej historii literatury amerykańskiej można by oczekiwać, że to autorzy tacy jak Philip Roth czy Jonathan Franzen przedstawią tak wspaniałą, wielką amerykańską narrację. Czy książki takie jak „Amerykańska sielanka” (Roth) lub „Korekty” (Franzen) nie były utworami o charakterze uniwersalnym, studiami nad epoką w życiu całej społeczności?

21.10.2022 Numer 22.2022
Reklama