Forum

Najciekawsze historie świata

Profile
25 kwietnia 2013

Bezdomna rodzina Sarko

Tygrys się budzi

Nicolas pała zemstą za przegraną rok temu prezydenturę. Chce wrócić do władzy w stylu Napoleona. A Carla mruczy mu miłosne songi.
Na podstawie La Dépêche, Le Nouvel Observateur, Le Figaro
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

W trakcie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej Nicolas Sarkozy grubo pomylił się w ocenie własnej osoby. W przypływie zniechęcenia oświadczył wówczas, że w razie porażki w wyborach raz na zawsze wycofa się z polityki: Więcej o mnie nie usłyszycie, zupełnie zmienię tryb życia. Przy innej okazji zapowiadał z rozmarzeniem, że po zakończeniu prezydentury rozpocznie się dla niego prawdziwe dolce vita: Zmienię swoje życie i będę zarabiać pieniądze! Ale z każdym upływającym dniem były francuski prezydent coraz bardziej się przekonuje, że polityka to jego żywioł.

Po przegranych wyborach Sarkozy odrzucił propozycje anglosaskich kancelarii prawnych, które chciały go widzieć w swoich zarządach. Zamiast przewalać papierki, poleciał z żoną Carlą Bruni i malutką córeczką Giulią do Maroka. Mohamed VI przyjął ich tam po królewsku, oddając do dyspozycji jedną ze swych posiadłości – wystawny pałac w Marrakeszu. To właśnie tam były prezydent stopniowo odzyskiwał siły po trudach wyborczej kampanii.

Tam również zapuścił pozornie niedbały trzydniowy zarost, który stał się odtąd częścią jego image’u. Zaczął szlifować swój angielski z myślą o serii intratnych wykładów na całym świecie.

W lipcu ub. roku rodzina Sarkozych zmieniła klimat i skorzystała z gościnności kanadyjskiego biznesmena Paula Desma­rais. Bogaty finansista przyjął ich w Quebecu w pałacu w stylu weneckim, otoczonym ogromnym parkiem, po którym wałęsają się niedźwiedzie.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć