Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
25 kwietnia 2013

Kod Medici

Zwycięstwa utkane z klęski

Co zabiło potężnych Medyceuszy? Choroby genetyczne i arszenik, który podawali sobie w nadmiarze – wynika z najświeższych badań DNA szczątków książąt Florencji.
Urs Willmann

Ród, któremu Florencja zawdzięcza świetność, składał się z godnych pożałowania postaci, cierpiących na gruźlicę kości, żylaki i puchlinę wodną. Mecenasi artystów (Michała Anioła i Botticellego) oraz naukowców (Leonarda da Vinci i Galileusza) zmagali się z kiłą, kamieniami żółciowymi, łuszczycą, depresjami, zwyrodnieniem stawów i krzywicą. Medyceusze, którzy w XV i XVI w. decydowali o losach miasta, ufundowali epokowe budowle, takie jak bazylika św. Wawrzyńca czy Galeria Uffizi. Przyszło im jednak iść przez życie z krzywym kręgosłupem.

Byli bankierami papieży, sami zostawali papieżami, a także panowali jako wielcy książęta. Niektórzy wcześnie przenieśli się na tamten świat jako ofiary morderstwa – na przykład Julian, który w wieku 25 lat został zasztyletowany w 1478 r. podczas mszy wielkanocnej w katedrze. Summa summarum można powiedzieć, że mimo ogromnych możliwości finansowych i postępów medycyny przeciętny Medyceusz umierał zaskakująco młodo albo wegetował chory przez całe życie.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć