Forum

Najciekawsze historie świata

Kompas
25 kwietnia 2013

Kraniec imperium

Mur Hadriana

Wał, który wyznaczał północną granicę rzymskiej Brytanii, do dziś rzuca wyzwanie surowym warunkom i upływowi czasu – opowiada Cullen Murphy, amerykański pisarz i publicysta.
Cullen Murphy

Źródła mojej fascynacji murem Hadriana nie stanowią zagadki. Pamiętam wrześniowy poranek w Irlandii, kiedy jako 13-latek otworzyłem nowy podręcznik do łaciny i natrafiłem w nim na kolorowe zdjęcie masywnych fortyfikacji biegnących przez pejzaż północnej Anglii. Na fotografii mur przyprószony śniegiem wspinał się uparcie na skarpy i schodził w dół wąwozów, by w końcu zniknąć na horyzoncie, rozpłynąć się w czasie. Jak przeczytałem, budowano go na rozkaz cesarza Hadriana, począwszy od ok. 120 r. n.e., by wytyczyć linię graniczną między rzymską Brytanią i barbarzyńskimi ziemiami na północy. Rozciągał się na przestrzeni 120 km od ujścia rzeki Tyne na wschodzie po zatokę Solway Firth na zachodzie. Na całej jego długości co pięćset metrów rozmieszczono wieże strażnicze, a co półtora kilometra – większe, ufortyfikowane bramy. Każdy posterunek był widoczny z dwóch sąsiednich.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć