Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
9 maja 2013

Syria ucieka

Dzieci Aleppo

Gdy mają narysować świat, używają dużo czerwieni. I czerni. A niektóre po prostu drą kartkę na kawałki. Tak jak na kawałki rozsypało się ich życie.
Rima Marrouch
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Co robi pilot? – Zrzuca bomby! Zabija ludzi!

– A nie wozi pasażerów? – Nooo... Czasem też.

Taki dialog z dziećmi syryjskich uciekinierów przytacza Jusef. Gdy w Syrii było jeszcze spokojnie, pracował jako aktor. Po wybuchu rebelii przeciw Asadowi porzucił scenę i zaczął działać jako wolontariusz. Pod opiekę działającego w Libanie stowarzyszenia Alwan trafiają dzieciaki ze zniszczonych syryjskich miast – z Hamy, Homsu i przede wszystkim z Aleppo. Jusef i jego koledzy próbują zapewnić dzieciom wsparcie przez zajęcia teatralne, muzyczne i rysunek. Próbują stworzyć namiastkę normalności.

Śmierć na co dzień

W niedużej piwnicy zamienionej na przedszkole w biednej dzielnicy Bejrutu robią, co się da. Prawie każdy z tych dzieciaków, przedszkolaków nieledwie, przez ostatnie miesiące nabrał doświadczenia, które mogłoby przygnieść dorosłego. Prawie każdy widział na własne oczy śmierć najbliższych. Nur, siedmiolatek z Aleppo, był świadkiem śmierci swojej starszej, ciężarnej siostry. Zginęła pod ostrzałem rakietowym, a on patrzył, jak rodzina rozpaczliwie próbuje uratować choćby niemowlę. Bez skutku.

Po ucieczce do Libanu miał problemy w szkole. – Dziecko, które niedawno widziało poszarpane, zakrwawione ciało najbliższej osoby, po prostu nie może żyć normalnie – mówi Sana, która nadzoruje projekt Alwan.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć