Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenie
23 maja 2013

Religia pokoju?

Budda patrzy na pogrom

Każda religia ma swego fanatyka – dowodzi przykład Wiseitty Biwunthy, buddyjskiego mnicha, który prowokuje krwawe rzezie birmańskich muzułmanów.
Asia Times
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Na lidera nowej siły politycznej w Birmie wyrósł mnich, który przesiedział 10 lat w więzieniu. Tyle że nie zamknięto go za protesty przeciw juncie. Wiseitta Biwuntha rozpowszechniał antymuzułmańskie ulotki, pod których wpływem wzburzony tłum spalił żywcem kilku wyznawców islamu w mieście Mandalaj w środkowej Birmie. Gdy junta po kilkudziesięciu latach brutalnych rządów zdecydowała się na demokratyzację, ów mnich wyszedł na wolność wraz z tysiącami innych więźniów politycznych. Od amnestii minął rok, a Biwuntha, znany teraz w całej Birmie jako Czcigodny Wirathu, stanął na czele nacjonalistycznego ruchu 969. Liczby te odwołują się do różnych atrybutów Buddy, jego nauk i stanu mnisiego. Ruch kanalizuje społeczną niechęć do muzułmanów, którzy stanowią zaledwie cztery procent z 60 mln Birmańczyków. Zmasowana kampania propagandowa, w której bronią są ulotki i płyty CD i DVD z kazaniami Czcigodnego, doprowadziła już do fali pogromów, w których zginęło setki ludzi, a setki tysięcy zostało bez dachu nad głową.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć