Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
1 sierpnia 2013

Susza polarna

Bar pod biegunem

Żeby przetrwać zimę na Antarktydzie, trzeba mieć 30 procent szczęścia i 70 procent w butelce.
Olga Khazan

Każdego lata przychodzi taki moment, gdy upały stają się już nie tyle okazją do rozrywek na świeżym powietrzu, ile stałym utrapieniem. Ludzie różnie sobie radzą. Nowojorczycy wybierają się wtedy do lodowego baru. Pracownicy w Japonii zamieniają garnitury na hawajskie koszule. W opowieści Phila Broughtona, fizyka, który pracował niegdyś na stacji badawczej Amundsen-Scott na biegunie południowym na Antarktydzie, w równej mierze co sama niezwykła historia przyciągnęła mnie jej polarna sceneria.

O tej porze roku, gdy dni na półkuli północnej są długie, wilgotne i gorące, temperatura w pobliżu bieguna południowego spada do –73 st. C, a kontynent jest pogrążony w trwającej sześć miesięcy ciemności. Każdej zimy kilkudziesięciu pracowników bazy spędza dziewięć miesięcy w całkowitej izolacji. Żaden samolot nie jest w stanie przylecieć ani odlecieć, dopóki nie „ociepli się” do –45 st.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć