Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
24 października 2013

„Mad about The Boy” nie dla wszystkich

Dajcie spokój Bridget Jones!

Pamiętajcie, że to tylko fikcja literacka. Naprawdę.
Hadley Freeman

Kilka lat temu poznałam na przyjęciu młodą kobietę. Miała dwadzieścia kilka lat.

– Ale masz buty – powiedziałam, patrząc na oszałamiające obuwie w stylu dominatrix, które miała na nogach.

– Kocham buty. To ja jestem Carrie Bradshaw – powiedziała dumnym głosem – i jednocześnie z wyrazem zawstydzenia w oczach.

Wybaczyłam jej, bo sama miałam kiedyś dwadzieścia kilka lat i wiem, że większość tego, co mówi się w tym wieku, zasługuje co najwyżej na zdawkowy uśmiech i natychmiastowe zapomnienie. Żaden dorosły człowiek przy zdrowych zmysłach nie utożsamia się z fikcyjną postacią z serialu. Gdy byłam nastolatką, wierzyłam, że jestem każdą kolejną postacią graną przez Winonę Ryder. Ale już w to nie wierzę. Jestem dorosła. I tu właśnie wracamy do Bridget Jones. Najnowsza część jej przygód nie została przyjęta zbyt entuzjastycznie, choć nie jest taka zła. Chodzi o to, że doszło do zdrady.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć