Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
6 stycznia 2014

Z równej półki

Zabaw(k)a w GENDER

Słynne sieci sprzedaży rezygnują z dzielenia zabawek na te dla chłopców i dla dziewczynek.
David Crouch

W wielkim magazynie Toys R Us w południowo-zachodnim Sztokholmie słodkie zabaweczki i pluszaki leżą w sąsiedztwie plastikowych mieczy i karabinów. Przypomina to bardziej chaos dziecinnego pokoju niż normalny sklep. W największym w Szwecji centrum handlowym z zabawkami kuchenki stoją naprzeciwko kolejek, wózki dla lalek obok stosów karabinów. Koniki My Little Pony patrzą wielkimi oczami na miecze i kostiumy wojowników Ninja; przebrania księżniczek mieszają się z uniformami strażaków. Nawet domek Barbie, ostatnia reduta odblaskowego różu, nieco blaknie w otoczeniu klocków Lego Technics.

– Dzieci nie są oznaczone na niebiesko czy różowo, powinny mieć wolność wyboru tego, czym chcą się bawić – mówi Jan Nyberg, dyrektor ds. sprzedaży w szwedzkiej firmie Top-Toy, która jest właścicielem franczyzy Toys R Us w krajach nordyckich. Top-Toy to największy sprzedawca zabawek w Europie Północnej. Debata na temat równości płci w Szwecji znów się ożywiła, sprzedawcy muszą więc – jak mówi Nyberg – nadążyć za wymaganiami swoich czasów. Firma zmienia także opakowania własnych marek i będzie likwidować „płciowy” układ swych sklepów w całej Skandynawii.

Nyberg tłumaczy, że rodzice robiący zakupy w sklepach z zabawkami oczekują takich rozwiązań, bo rodziny zakłada właśnie to pokolenie Szwedów, którzy w wyniku wielkiej debaty w latach 90.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną