Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
16 stycznia 2014

Olimpiada komandosów

Ogary Kremla

Po zamachach terrorystycznych w Wołgogradzie Władimir Putin lęka się o bezpieczeństwo igrzysk w Soczi. Elitarne jednostki Specnazu mają trzymać w szachu islamistów z Kaukazu.
M. Schepp
Der Spiegel Der Spiegel

Gdy pułkownik Aleksandr Michajłow mówi o niebezpieczeństwie grożącym zimowym igrzyskom olimpijskim w Soczi, przychodzi mu na myśl własna przeszłość. – Moi towarzysze robią wszystko, żeby nie doszło do takiej tragedii jak wówczas. To byłaby katastrofa dla całego kraju – podkreśla. Nosi kowbojskie buty, dżinsy i skórzaną kurtkę. Wszystko czarne – podobnie jak mundur i maska na twarzy, jaką nosił pamiętnej jesiennej nocy przed przeszło 11 laty, gdy dowodził akcją antyterrorystów podczas dramatu w moskiewskim teatrze muzycznym. Czeczeńscy islamiści wzięli publiczność jako zakładników. Operacja zakończyła się katastrofą: wskutek popełnionych błędów zginęło wówczas 130 spośród 900 zakładników. – Mogliśmy być bohaterami, a zamiast tego Rosjanie pokazali się światu jako głupki i niedojdy – wyznaje Michajłow.

Chodzi o to, by nic takiego już się nie powtórzyło – ani w Moskwie, ani podczas igrzysk, które rozpoczynają się już wkrótce. – Prawdziwym celem islamistów może być Soczi. Terror w Wołgogradzie to zapewne przygrywka – obawia się Michajłow. W Wołgogradzie zginęło ostatnio w dwóch samobójczych zamachach bombowych 34 ludzi, 62 odniosło rany. Prezydent Władimir Putin zapowiedział, że walka z terrorystami będzie trwała aż do ich całkowitego unicestwienia. W Soczi gra idzie o bezpieczeństwo sportowców i kibiców z całego świata.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć