Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
30 stycznia 2014

Wyprawa na czerwoną planetę

Na Marsa bez powrotu

Rządy USA i Rosji nie planują na razie lotów międzyplanetarnych z udziałem ludzi. Pojawia się jednak konkurencja. Czy loty kosmiczne zostaną sprywatyzowane?
Die Tageszeitung
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Powiedzcie szczerze, czy to prawdziwa oferta, czy ściema? – na takie e-maile organizatorom wyprawy przyszło odpowiadać najczęściej. I nic dziwnego – ich ogłoszenie było istotnie tak zaskakujące, że aż trudne do uwierzenia. A mimo to odzew był nadspodziewany – zgłoszeń przyszło ponad 200 tysięcy. Nikt nie przewidział, że aż tylu śmiałków z całego świata – kobiet i mężczyzn, młodych i starych – zechce lecieć na Marsa w jedną stronę, bez żadnej szansy na powrót...

Desperaci? Samobójcy? Nic podobnego. Zapaleńcy, entuzjaści. A przynajmniej takich właśnie kandydatów organizatorzy wyłowili w toku pierwszej selekcji. Do entuzjastów na pewno należy 32-letnia Christy Foley, Kanadyjka z Edmonton. Christy już w szkole, w ósmej klasie, gdy uczniowie mieli napisać, o jakiej marzą karierze, nie kryła, że jej marzeniem jest, by znaleźć się w gronie pierwszych ludzi, jacy zbudują osadę na Księżycu i przeniosą się tam na stałe. Wysłała swe zgłoszenie zaraz, gdy tylko dowiedziała się o projekcie Mars One. Potem niecierpliwie czekała.

Motorniczy w rakiecie

– Gdy w grudniu dostałam wiadomość, że przeszłam przez pierwsze sito eliminacji, aż krzyczałam z radości! – mówi dzisiaj. Zajmuje się ochroną środowiska. Programuje, jak najoszczędniej korzystać z kurczących się bogactw naturalnych. To problem, jakiemu pierwszym Ziemianom na Marsie od początku przyjdzie stawić czoło.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć