Forum

Najciekawsze historie świata

Profile
13 lutego 2014

Sympatyczny Staś

Gem, set, mistrz

Paris Match
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Stanislas Wawrinka długo pozostawał w cieniu Rogera Federera. W pogoni za swym przyjacielem dotarł na sam szczyt. Teraz, po zwycięstwie w wielkoszlemowym turnieju w Melbourne, ma trzecią pozycję w rankingu ATP i własne miejsce w historii tenisa. Rafael Nadal i Novak Djoković czują jego oddech na plecach, zwłaszcza że w Australii pokonał obu na jednym turnieju, co nie udało się nadal nikomu przed nim. A jeszcze przed rokiem był tym „przegrywającym Szwajcarem”, tenisowym rzemieślnikiem niedorastającym do pięt wielkiemu rodakowi, choć obaj sportowcy wzajemnie się cenią i lubią. Grają też wspólnie jako deblowa para. – Na korcie w grze podwójnej jesteśmy jak dwa pasujące elementy puzzli – mówi Wawrinka.

Jego powściągliwość, dobroduszny charakter i łagodny głos zapewniają mu wizerunek „sympatycznego Stasia”. Ta łagodność kontrastuje z jego rosłą sylwetką i zarostem jak u drwala. Szwajcarski mistrz szczerze przyznaje, że jest smakoszem i nieraz zdarza mu się naruszać dietę. – Nie żyję jak mnich. Inaczej zaraz by mi coś odwaliło w głowie. Stan, którego matka Isabelle jest Szwajcarką, a ojciec Wolfram Niemcem o polskich i czeskich korzeniach, dorastał na farmie pod Lozanną.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć