Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
27 lutego 2014

Kobiety na Majdanie

Matki i córki rewolucji

Stare, młode, wykształcone i bez zawodu, eleganckie kijowianki i złotozębne mieszkanki prowincji. Matkujące demonstrantom pulchne pięćdziesiątki, pewne siebie trzydziestki, rozmarzone studentki.
Dzerkało Tyżnia

To one przez trzy miesiące karmiły protestujących w kilkunastu rozlokowanych na całym Majdanie kuchniach polowych. Cierpliwie kroiły tysiące bochenków chleba, kilogramy słoniny i kiełbasy (preferowano suchą, bo w zwykłej jest za dużo wody, która zamarza na mrozie). – Może ciepłej herbaty z imbirem? Imbir chroni przed przeziębieniem – proponowały grzecznie menedżerki korporacji, na co dzień przywykłe raczej do wydawania poleceń podwładnym. Kiedy przyszło bronić Majdanu, kobiety dzielnie budowały barykady. Sprzątały śnieg z chodników, pakowały go do worków, niosły na barykady. Gdy śniegu zabrakło, skuwały lód z jezdni. Potem zrywały bruk, by ich mężczyźni mieli broń na barykadach. Nosiły opony na ulicę Hruszewskiego, gdzie oddziały Majdanu walczyły z Berkutem.

Były jak mieszkanki oblężonego miasta. Pracowały w eleganckich strojach, futrach, kożuchach, skórzanych kurtkach, często prosto z biura przychodziły na Majdan pomagać.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć