Forum

Najciekawsze historie świata

Historia
13 marca 2014

Europa w przededniu I wojny światowej

Strzały spod mufki

Gdy w 1914 roku w dalekim Sarajewie zastrzelono arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, w Paryżu nie zwrócono na to większej uwagi. Francuzów pasjonowała wówczas zbrodnia mściwej pani ministrowej, która wpakowała sześć kulek prominentnemu dziennikarzowi.
Na podstawie Le Nouvel Observateur

Henriette Caillaux starannie przygotowała się do swego najgłośniejszego publicznego występu. Zanim wpakowała sześć kulek w pulchne cielsko Gastona Calmette’a, szefa dziennika „Le Figaro”, poświęciła cały dzień na zabiegi upiększające godne wymuskanej pani ministrowej. Był poniedziałek 16 marca 1914 r. W terminarzu jej męża, ministra finansów Josepha Caillaux, nie zapisano na ten dzień wizyty w areszcie. Wieczorem był on oczekiwany wraz z małżonką w rezydencji ambasadora Włoch. W przyjęciu na cześć francuskiego prezydenta Raymonda Poincaré miało wziąć udział wielu znamienitych gości. Madame Caillaux chciała pokazać, że nie wypadła sroce spod ogona.

Dentysta musiał poczekać

Rano zatelefonowała do osobistego fryzjera, prosząc go, aby około godziny 19 przybył ją elegancko uczesać. Następnie tuż przed południem przyjęła w swym domu manikiurzystkę. Po skończonym zabiegu zaszła jeszcze do dentysty. Sędziemu, który wypytywał ją o rozkład zajęć tego feralnego dnia, odpowiedziała beztrosko: Wychodząc od stomatologa, umówiłam się z nim na kolejną wizytę za dwa dni po południu. Wszystko to miało świadczyć o całkowitym braku premedytacji z jej strony…

Dopiero w porze obiadowej sprawy przybrały zupełnie inny obrót, a wizja przyjęcia w ambasadzie bardzo się oddaliła. Po wyjściu od dentysty Henriette Caillaux zajrzała do gmachu ministerstwa, aby zamienić słówko z mężem.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć