Forum

Najciekawsze historie świata

Kompas
10 kwietnia 2014

Ostatnia kolej w Argentynie

Strzała pampasów

Podróż starym pociągiem łączącym największe argentyńskie miasta to przygoda nie z tej epoki. Na trasie między Córdobą a Buenos Aires pasażer może poczuć się jak prorok Jonasz w brzuchu wielkiej ryby.
Internazionale
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Za to, że był nieposłuszny Bogu, Jonasz został połknięty przez wielką rybę. Spędził trzy dni i noce w jej brzuchu, a potem cudownym zrządzeniem opatrzności powrócił na stały ląd. Jeśli ktoś uważa, że dziś nie zdarzają się takie przygody, powinien wsiąść do pociągu. Ale nie do byle jakiego, tylko do starego składu, który dwa razy w tygodniu przecina argentyńskie pampasy, łącząc miasto Córdoba z Buenos Aires.

Ten dworzec stary...

Pasażer wyruszający w taką podróż powinien mieć anielską cierpliwość. Nie tylko dlatego, że bilet trzeba kupić z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, płacąc 50 peso (20 złotych) za najtańszą miejscówkę i nawet dziewięć razy więcej za miejsce w przedziale. Również dlatego, że dziś podróż tym pociągiem trwa dłużej niż w 1890 r., gdy uruchomiono bezpośrednie połączenie kolejowe między dwoma największymi miastami w Argentynie. Wprawdzie czasem w kasie zostaje jeden bilet na najbliższy pociąg, ale lepiej wystrzegać się takich okazji.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć