Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
16 marca 2017

Z Rosyjskiej Dumy do Kijowa

Między Dumą a cholerą

Zbiegli z Moskwy do Kijowa, donieśli na byłego prezydenta Ukrainy i ośmieszyli parlamentarny bufet. Na takich deputowanych to już chyba kary nie ma...
Ilja Barabanow

Ja nie głosowałem. Zagłosowali za mnie moją kartą. Mój klub poselski, komuniści, postanowił w całości głosować za przyłączeniem Krymu. Potem się przekonałem, jak koszmarne skutki miało to głosowanie. To wielki błąd Rosji, który należy naprawić – powiedział w pierwszym wywiadzie udzielonym w Kijowie były deputowany Dumy Denis Woronienkow. Jego słowa wywołały sensację.

We wrześniowych wyborach nie zdobył mandatu na kolejną kadencję. Podobnie jego żona, Maria Maksakowa, deputowana Jednej Rosji. Oboje oskarżali swoje partie o oszustwa i wewnętrzne rozgrywki. Trzy miesiące później po cichu przenieśli się do Kijowa. I zapewne nikt nie zwróciłby uwagi na tę zmianę adresu, gdyby Woronienkow nie zgodził się zeznawać w sprawie o zdradę stanu, którą państwo ukraińskie wytoczyło byłemu prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi.

Za dużo majonezu

Woronienkow i Maksakowa w Dumie szóstej kadencji cieszyli się ogromną popularnością – prezentowano ich jako przykład porozumienia ponad politycznymi podziałami.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć