Forum

Najciekawsze historie świata

Reportaż
13 kwietnia 2017

Aung San Suu Kyi – syndrom birmański

Dama rządzi sama

Co się stało z pokojową noblistką, gwiazdą birmańskiej opozycji, po roku od dojścia do władzy?
Poppy McPherson

Nie tak być miało... Według scenariusza główna aktorka, laureatka Nagrody Nobla, powinna była przejąć stery w ubogim, targanym konfliktami państwie, a następnie zaprowadzić w nim pokój i dobrobyt. Naród miał się wyswobodzić z wieloletniej wojskowej dyktatury i stać się przykładem dla Azji Południowo-Wschodniej. Jednak Birma i stojąca de facto na czele państwa Aung San Suu Kyi zagrały inne role.

Minął rok, odkąd była opozycjonistka otrzymała specjalnie dla niej utworzone stanowisko doradcy państwowego. Jednak teraz już nie mówi się o postępie. Opinię publiczną zaprzątają inne sprawy. Po pierwsze drastyczna eskalacja konfliktów etnicznych. Po drugie rewolta muzułmańskiej mniejszości Rohingjów. Po trzecie seria procesów o zniesławienie, które wywołały obawy o wolność słowa. I w końcu – opieszałość w demontażu dyktatury. Represyjne prawo, które umożliwiało generałom zamykanie w więzieniach opozycjonistów, nadal obowiązuje.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć