Forum

Najciekawsze historie świata

Wydarzenia
6 lipca 2017

Co przyniesie szczyt G20

Hamburg zapłonie?

Gdy zjawią się tu przywódcy najpotężniejszych państw świata, miasto będzie przypominać warowną twierdzę. Mimo to dojdzie zapewne do rozruchów.
Laura Backes
Der Spiegel Der Spiegel

Zwiastunem nadchodzących wydarzeń był drut żyletkowy, całe kilometrowe zwoje z ostrymi nożykami. Drut chroni komendę policji w północnej części miasta, policjanci zainstalowali go na ogrodzeniu swej siedziby w dzielnicy Alsterdorf. A teraz okala też dawny targ spożywczy w dzielnicy Harburg, gdzie kosztem trzech milionów euro zorganizowano „punkt zborny dla osadzonych”. Są tu pokoje dla prokuratorów i sędziów, rozmównice dla adwokatów i cele dla czterystu zatrzymanych.

Drut zainstalowano 28 marca br., by na przyszłość zapobiec temu, co stało się dwa dni wcześniej. O godzinie 2.42 w nocy sąsiedzi komisariatu w hamburskiej dzielnicy Eimsbüttel usłyszeli huk. Zaraz potem w ogniu stanęły pojazdy na policyjnym parkingu. Sprawcy wspięli się na trzymetrowy mur po drabinie. Spłonęły cztery radiowozy, a cztery kolejne zostały poważnie uszkodzone. Do zamachu przyznała się grupa Smash G20. Na internetowym portalu radykalnej lewicy napisała, że policję trzeba atakować „z całą mocą” jako strażnika „istniejącego porządku”.

Dlatego drut żyletkowy znalazł się w Hamburgu. Zanim policja 7 i 8 lipca będzie ochraniać szczyt G20, musi zadbać o własne bezpieczeństwo. Spotkanie szefów państw i rządów największych uprzemysłowionych państw świata to czas stanu wyjątkowego. Przyjadą do zamienionego w twierdzę miasta, którego część zostanie zamknięta dla zwykłych zjadaczy chleba.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć