Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
6 lipca 2017

Ślady rzezi

Niewolnicy kajzera

W latach 1904−1908 niemiecka armia wymordowała lub wypędziła dziesiątki tysięcy rdzennych mieszkańców dzisiejszej Namibii. Lud Herero do dziś nie zapomniał o tej masakrze.
Na podst. Le Figaro Magazine

Siódmego sierpnia 1884 roku niemiecka flaga załopotała po raz pierwszy na południowoafrykańskim niebie. Adolf Lüderitz, który rok wcześniej kupił połać ziemi od jednego z wodzów plemiennych, oddał swoje włości pod ochronę władz w Berlinie. Niemiecki kajzer, który marzył o stworzeniu własnego imperium kolonialnego, aby dorównać Francji i Wielkiej Brytanii, nie dał się prosić. Do Afryki wysłano flotę wojenną. Takie były początki Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej, kolonii obejmującej obszary dzisiejszej Namibii.

Rdzenni mieszkańcy tych ziem okazali się hardzi i nieustępliwi. Niemal od początku istnienia kolonii wybuchały kolejne bunty kolorowej ludności. Punktem kulminacyjnym było powstanie ludu Herero, które wybuchło w 1904 roku i zakończyło się masakrą plemienia (patrz ramka na str. 63). Hererowie, choć zdziesiątkowani, przetrwali jednak te prześladowania. Obecnie potomkowie ofiar domagają się odszkodowań za zbrodnie przeciw ludzkości. Francuski dziennikarz Adrien Gombeaud odwiedził współczesnych Hererów, chcąc poznać prawdę o przemilczanym ludobójstwie z początku XX wieku.

Kemping na grobach

Co roku kilka tysięcy członków plemienia zbiera się na wzgórzu Osombo zoWindimbe, by upamiętnić tamte tragiczne wydarzenia. Od 2008 roku ten niewielki pagórek jest oficjalnie uznawany za miejsce pamięci. W Namibii takich pomników historii jest niewiele. Hererowie, którzy są obecnie ubogą i zmarginalizowaną mniejszością, nie wykuwają wspomnień w marmurze.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć