Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
31 sierpnia 2017

Młodzi Chińczycy

Niechaj zwiędnie sto kwiatów

Inteligentni jak szczury, pracowici jak mrówki, wyszczekani jak... pekińczycy. Chińscy milenialsi uciekają przed prozą życia w autoironię.
Tim Neshitov
Süddeutsche Zeitung Süddeutsche Zeitung

Od końca lat 90. XX wieku Państwo Środka konsekwentnie zwiększało liczbę miejsc na studiach i w rezultacie obecnie jest więcej absolwentów niż miejsc pracy dla nich. Każdego ranka ludzkie mrowie zmierza do miast w poszukiwaniu zatrudnienia. Jednak nawet ten, kto ma posadę, często nie może sobie pozwolić na lokum w mieście.

Powstało więc „plemię szczurów”. Zamieszkuje ono – zwłaszcza świeżo upieczeni absolwenci uczelni i wędrowni robotnicy – w piwnicach pekińskich wieżowców. Pod powierzchnią ziemi kryje się nawet do trzech kondygnacji, gdyż przepisy nakazywały budowę schronów przeciwlotniczych. Kiedy gwałtownie wzrósł popyt na lokale mieszkalne, piwnice przekształcono w labirynty malutkich klitek. Niektóre mają zaledwie metr szerokości. Jeśli chodzi o jakość powietrza i ochronę przeciwpożarową, sytuacja jest fatalna. Tymczasem szacuje się, że w samym tylko Pekinie na podziemnych kondygnacjach wegetuje milion osób. Ci ubodzy Chińczycy lubią się też nazywać „daosi”, czyli „włosem łonowym”.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć