Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
6 czerwca 2013

Najlepsza praca na świecie

Etat w raju

Tysiące chętnych z całego świata walczy o pracę w Australii. Do zdobycia jest kilka szczodrze opłacanych fuch. Główne zadanie zatrudnionych? Dobrze się bawić.
The Daily Telegraph
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Gdy w 2009 r. po raz pierwszy zorganizowano w Australii ten konkurs, odniósł wielki sukces. Kolejny przygotowano z jeszcze większą pompą. Tym razem do wzięcia jest sześć etatów, każdy na sześć miesięcy, każdy po 100 tys. dolarów australijskich (97 tys. dolarów amerykańskich). Z całego świata napłynęło ponad 40 tys. zgłoszeń.

Sześć prac Herkulesa

● Jedna z osób zostanie „opiekunem dzikiej przyrody” w Australii Południowej i na Wyspie Kangura. Obowiązki? Doglądanie kangurów, przytulanie misiów koala, opalanie się w towarzystwie fok w zatoce ich imienia. Aby nie było tylko idyllicznie, do zakresu zadań wpisano też ewentualność spotkania twarzą w pysk z wielkim białym rekinem.

● Prowadzony jest nabór na „poszukiwacza przygód w terenie” – na Terytorium Północnym. Trzeba będzie nawiązać możliwie najbliższy osobisty kontakt z przyrodą, spać pod gwiazdami w buszu, latać nad pocztówkowymi krajobrazami balonem na gorące powietrze. Dodatkowo koniecznie trzeba poznać miejscową kulturę i rozsmakować się w tradycyjnej kuchni ludzi buszu.

● Do obowiązków „strażnika parku” będzie należała ochrona i promocja naturalnych parków i zwierząt z Queensland, a także patrolowanie 7400 km plaż i sprawdzanie temperatury wody w morzu. Strażnik musi też dbać o utrzymywanie parków w stanie dziewiczym – po ludzkich odwiedzinach mogą zostawać jedynie ślady stóp.

● Jeśli ktoś ma talent do fotografowania oraz pisania ciekawych historyjek, może ubiegać się o pracę fotoreportera w piśmie „Time Out Melbourne”. Trzeba będzie włóczyć się po knajpkach, barach i kafejkach, chodzić na koncerty, festiwale i specjalne imprezy dla turystów, jak wspinaczka na górę Hotham czy odwiedziny u pingwinów na Wyspie Filipa.

● Do łasuchów i miłośników wina skierowana jest oferta pracy w roli „testera smaków” w Australii Zachodniej. Pokusy będą niesłychane, bo zadaniem testera jest jedzenie, częste wizyty w mijanych na trasie restauracjach, pubach, winiarniach i piwiarniach. Kandydaci muszą znać się na sztuce robienia wina i piwa, ale też umieć ciekawie i „ze smakiem” o tym pisać.

● Chief funster w Nowej Południowej Walii. To slangowe określenie hulaki, kogoś, kto szuka imprez (lub je wymyśla), na których można nieźle i wesoło się zabawić. Zwycięzca będzie żył jak VIP w Sydney, balował na festiwalach i „eventach”.

Darmowa reklama

Jak przyznaje Andrew McEvoy, dyrektor naczelny Tourism Australia, akcja „najlepsza praca na świecie” zdobyła olbrzymią reklamę w mediach na wszystkich kontynentach, za którą nie trzeba było płacić. Akcją zajął się słynny Jay Leno w popularnym talk-show, opowiada o niej legenda filmu przyrodniczego sir David Attenborough, a nawet niemiecka modelka Heidi Klum.

Jakaś dziewczyna biegała niedawno po Polach Elizejskich w Paryżu w skąpym bikini, na głowie miała imitację głowy misia koala i krzyczała, że stara się o „najlepszą pracę”, co pokazały wszystkie media. A kandydat z Indii otrzymał poparcie od czołowych graczy krykieta Indyjskiej Premier League – chwali się McEvoy. W samej Australii organizatorów zalała fala protestów, że do ścisłego finału nie dostał się żaden Australijczyk. Komentarze w stylu: „Wygląda na to, że Australijczycy nie zasługują, by promować swój kraj!” pojawiły się masowo na Facebooku.

Organizatorzy tłumaczą, że rzeczywiście w finale nie ma Aussies, ale byli świetni w eliminacjach i na liście znaleźli się bardzo wysoko, tuż za osiemnastym miejscem. Nie chcą przy tym przyznać, że w istocie zależy im na międzynarodowej reprezentacji, bo o tej akcji musi być głośno poza Australią, by zechcieli tam pojechać turyści z całego świata.

Kto ma szansę

Jury wybrało 18 osób, które zaproszono na wielki finał do Australii. Zwycięska szóstka ma zostać ogłoszona 21 czerwca br. Kim są szczęśliwi wybrańcy? Każdy z chętnych musiał wysłać aplikację z dołączonym 30-sekundowym wideo, prezentującym jego walory. Notki biograficzne pozwalają zorientować się, jakich ludzi szuka Tourism Australia.

Andrew Smith, USA Jako nastolatek w krótkim czasie stracił wujka, dziadków, siostrę i kuzyna. Ta tragedia uzmysłowiła mu, że nie warto w życiu tracić żadnej chwili. Po ukończeniu studiów z bankowości przeniósł się do Korei Południowej. W wolnym czasie podróżuje.

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną