Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
5 grudnia 2013

Golszifteh Farahani – Perska amazonka

Gdy Golszifteh Farahani przez sekundę pokazała pierś, na zawsze zamknęła sobie drogę powrotu do rodzinnego kraju. Jeśli wróci, pierś zostanie odcięta. Za karę.
Martin Wolf
Der Spiegel Der Spiegel

Wszystko, co robi, w jednej chwili może zmienić się w politykę. Wolność oznacza dla Golszifteh Farahani tyle, że nie musi już bez przerwy się zastanawiać, jak jej zachowanie oceniane będzie przez stróżów obyczajów w ojczyźnie. 30-letnia Iranka na świecie znana jest z filmu, w którym zagrała u boku Leonarda DiCaprio, oraz z tego, że popadła w niełaskę reżimu. Od ponad czterech lat mieszka w Paryżu.

– Nie chcę być postacią polityczną – mówi. – Mam nadzieję, że się nią nie stałam.

Zawsze była waleczna

W przeciwieństwie do aktorek ze Stanów Zjednoczonych nie mówi wyłącznie o ochronie zwierząt i jodze. Wypowiada się raczej jak obrończyni praw człowieka, która nie ma nic do stracenia. Chustę nosi już tylko zawodowo, jako kostium przed kamerą, jak w przypadku ekranizacji „Kamienia cierpliwości”.

Jego akcja rozgrywa się w Afganistanie. Farahani gra matkę dwojga dzieci, która troszczy się o rannego męża. Jest on znacznie od niej starszy, leży w domu na macie, z ust wystaje mu plastikowa rurka, za pomocą której jest karmiony. Jest nieprzytomny, ale jego oczy są w irytujący sposób wciąż szeroko otwarte. Kula trafiła go w kark. Wokół domu wciąż słychać strzały. – Słyszysz mnie? – pyta kobieta męża. Żadnej odpowiedzi.

Mimo to ona mówi dalej: Mam już dosyć modlitw. Opowiada o sobie, o nim, o ich małżeństwie zawartym, gdy miała 17 lat, o swoich sekretnych marzeniach, żądzach, o seksie. Mówi o tym wszystkim, co w związkach pozostaje niewypowiedziane, także na Zachodzie.

Atiq Rahimi, reżyser „Kamienia cierpliwości”, jest także autorem książki, na podstawie której nakręcono film. Urodził się w Kabulu, ale podobnie jak Farahani mieszka obecnie we Francji. W 2008 r. jego książka została uhonorowana Nagrodą Goncourtów. Z początku się wahał, czy powierzyć rolę głównej bohaterki Golszifteh Farahani. – Jej uroda budziła mój niepokój – tłumaczy. Obawiał się, że przyćmi całą opowieść. – To chyba żarty – śmieje się aktorka. – Po prostu nie potrafił wyobrazić sobie mnie jako kobiety, która cierpi... Zawsze była waleczna. Jako uczennica przeprowadziła protest, bo w szkole nie było ogrzewania. W wieku 16 lat obcięła sobie włosy i zaczęła ubierać się jak chłopak, żeby móc jeździć po Teheranie na rowerze.

Pochodzi z artystycznej rodziny. Jej ojciec prowadzi teatr, matka, siostra i brat grają albo reżyserują. Ona sama miała trzymać się z dala od aktorstwa i zostać pianistką. Studiowała w konserwatorium w Teheranie. Przez rok uczyła się niemieckiego, w ramach przygotowań do studiów w akademii muzycznej w Wiedniu. Krótko przed wyjazdem oświadczyła rodzicom, że ma inne plany. Już w wieku 14 lat sprzeciwiła się zakazowi ojca i przyjęła rolę w filmie. Mając niespełna 20 lat, była już po ślubie i kręciła w Teheranie jeden film po drugim.

Filmem, który odmienił życie Farahani, okazał się obraz „W sieci kłamstw”, thriller rodem z Hollywood, wyreżyserowany przez Ridleya Scotta. Główne role zagrali Russell Crowe i Leonardo DiCaprio. Do istotnej roli drugoplanowej – pielęgniarki, w której zakochuje się odgrywany przez DiCapria agent CIA, Scott szukał młodej aktorki z Bliskiego Wschodu. Kilka tygodni później Farahani siedziała w Los Angeles i czekała na odpowiedź ze studia. Byłaby pierwszą Iranką, która zagrałaby dla wytwórni z USA od czasu islamskiej rewolucji w 1979 r. Sprawę konsultowano z Departamentem Stanu.

Ostatecznie znaleziono kompromis. Kontrakt z aktorką podpisała filia wytwórni Warner w Londynie. Film kręcono w Maroku, także tę scenę, w której Farahani siedzi z gołą głową obok DiCapria nad brzegiem rzeki i w pewnej chwili zapomina o swoim muzułmańskim wychowaniu. Zaczyna gładzić mężczyznę po ręce. Z filmu ta scena wypadła – można w nim zobaczyć aktorkę wyłącznie w chuście na głowie. Jednak w zwiastunie, który krążył po internecie, widać ją przez parę sekund bez chusty. Kilku stróżom moralności w Iranie to wystarczyło, żeby wywołać skandal. Miała właśnie wyjechać do Londynu, żeby zagrać w produkcji Disneya „Książę Persji”. Jednak na lotnisku w Teheranie odebrano jej paszport. Do sądu trafił akt oskarżenia w jej sprawie.

Musiała stawiać się na przesłuchania przed sądem i tajną policją. W powietrzu wisiała groźba, że zostanie oskarżona o narażenie bezpieczeństwa narodowego. – Za coś takiego można zawisnąć – tłumaczy Farahani. Przed wyjściem na przesłuchanie wkładała dwa komplety bielizny. – Gdyby zatrzymano mnie w areszcie, miałabym jeden komplet na zmianę. Mąż czekał przed budynkiem, żeby mieć pewność, że ona po przesłuchaniu wyszła na zewnątrz. Zdjęcia w Londynie zaczęły się bez niej. Za radą jednego ze współpracowników rządu napisała skargę do sądu. Oskarżyła swoje państwo, że przez jego działania jej rola przepadła na rzecz żydowskiej aktorki. W rzeczywistości zagrała ją Gemma Arterton, Angielka.

Przesłuchania ciągnęły się przez siedem miesięcy. W tym czasie wystąpiła w „Co wiesz o Elly?” Asghara Farhadiego, który w 2012 r. zdobył Oscara. Wprawdzie irańskie ministerstwo kultury odradzało mu zatrudnianie Farahani, ale i tak otrzymała rolę. Film „Co wiesz o Elly?” został nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem na Berlinale w 2009 r. Farahani, promieniejąc radością, szła po czerwonym dywanie. Sędzia pozwolił jej na wyjazd z kraju i po cichu doradził, by już nie wracała.

Jak wyrwane drzewo

Od tamtej pory mieszka w Paryżu. Jej irański paszport stracił ważność, ma obecnie francuskie dokumenty. Teraz to ona sama dobiera sobie role. Chyba nie przez przypadek są to przede wszystkim role zbuntowanych kobiet ze świata muzułmańskiego. W kurdyjskiej części Iraku nakręciła „My Sweet Pepper Land” – rodzaj westernu, którego premiera odbyła się w maju br. w Cannes. W „Little Brides” zagrała pracownicę organizacji społecznej, która walczy o prawa dziewcząt zmuszanych do małżeństw w Jemenie.

Oczywiście obserwuje to, co dzieje się w Iranie. Obawia się jednak, że prawdziwe zmiany nie nastąpią tam zbyt szybko, bo faktyczna władza znajduje się w rękach przywódców religijnych. Urzędy w Teheranie też pilnie śledzą poczynania Farahani. Gdy w reklamówce francuskich Cezarów – nagród filmowych – na sekundę pokazała lewą pierś, zatelefonowano do rodziców aktorki. Przedstawiciel irańskiego wymiaru sprawiedliwości zagroził, że za karę ta pierś zostanie jej odcięta. – Nie wydaje mi się, żebym jeszcze kiedykolwiek mogła żyć w Iranie – mówi Farahani. – Drzewo, które raz wyrwano z korzeniami, ciężko jest z powrotem zasadzić. Jej największą bronią są filmy. Teraz zagrała w „Rosewater”, reżyserskim debiucie Jona Stewarta. Film opowiada o dziennikarzach, którzy są aresztowani i brutalnie przesłuchiwani. Akcja rozgrywa się w Iranie.

Der Spiegel

 

Golszifteh Farahani (ur. w 1983 r.), aktorka irańska. Międzynarodową karierę zaczęła od filmu „W sieci kłamstw” (reż. Ridley Scott, 2008). Swój talent potwierdziła rolami m.in. w „Co wiesz o Elly?” (reż. Asghar Farhadi, 2009) i „Kamieniu cierpliwości” (reż. Atiq Rahimi, 2012). Od 2009 r. mieszka we Francji.

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną