Przed mundialem Rio de Janeiro gwałtownie stara się pozbyć reputacji światowego centrum seksu i prostytucji.
Corbis
Dewiza jednego z klubów głosi: „Dopóki się tańczy, jest nadzieja”. Na miłość albo na zarobek.
W barze Beco do Rato nie trzeba wiele, by wieczór był udany: dobrze schłodzone piwo i dobra samba. Butelki o pojemności 0,6 litra trzymane są w plastikowych koszach z lodem, a do samby przygrywa grupa Arruda. Jest piątek wieczór, Brazylijczycy przyszli pobawić się na zamkniętym dziedzińcu, oddzielonym od ulicy poukładanymi jedna na drugiej skrzynkami do piwa. Przy kilku drewnianych stołach siedzą starsi i młodsi, znaczna część publiczności jest na nogach i tańczy.
17.06.2014
Numer 13/ 2014