Forum

Najciekawsze historie świata

Ludzie
7 stycznia 2016

Marion Maréchal-Le Pen – jeszcze dalej niż ciotka

Jeszcze dalej niż ciotka

„Wczoraj miasta, dziś regiony, jutro kraj” – brzmiał wyborczy slogan Frontu. A jeśli chodzi o jego przywództwo, można rzec: „Wczoraj Jean-Marie, dziś Marine, jutro Marion”.
L’Obs
Tygodnik FORUM Tygodnik FORUM

Owacja trwa już tak długo, że na twarzy najmłodszej francuskiej deputowanej pojawia się rumieniec. W to jesienne popołudnie, stojąc na mównicy przed grupą młodych działaczy Frontu Narodowego, Marion Maréchal-Le Pen przeżywa chwile triumfu. Jej ciotka Marine Le Pen słucha tego, siedząc sztywno, jakby połknęła kij od szczotki. Kiedy wreszcie ucichną te oklaski?

Maréchal potrafi stalowym głosem mówić złośliwości, robiąc przy tym wrażenie dziewczynki z najlepszego domu. Tego piątkowego wieczora krzyczy do mikrofonu: Tutaj, u nas, nie chodzi się w chuście muzułmańskiej, burce ani luźnej galabiji. Tu trzeba się ubierać na francuską modłę. Musimy bronić naszej tożsamości, naszych zamków i naszych katedr. Moliera i Racine’a. Islam postępuje, poszerza stan posiadania, a my się ciągle cofamy!

Powrót do Kościoła

Sala, zajęta do ostatniego miejsca, zgotowała jej owację. „Marion na prezydenta!” – krzyczą zebrani. – Zrobimy wszystko inaczej. Mamy wielki projekt – obiecuje młoda Le Pen.

Rok wcześniej wiceprezes FN Florian Philippot nakłonił Marine Le Pen, aby nie pozwoliła siostrzenicy zabrać głosu podczas obrad kongresu partii. Miała to być kara za to, że młodziutka działaczka pozwalała sobie na impertynencje wobec przewodniczącej partii. W swoich wystąpieniach otwarcie dawała do zrozumienia, że między nią a Marine istnieją niebagatelne polityczne różnice. Już na tym samym kongresie działacze szybko rozstrzygnęli ten spór: w wyborach do Biura Politycznego młodziutka blondynka wyraźnie zdystansowała Philippota. Od tamtej pory nikt już nie ma wątpliwości, że Marion jest jedną z gwiazd Frontu i jednym z jego największych atutów.

Jej siła przyciągania sięga daleko poza tradycyjny elektorat tej partii. Potrafiła np. podbić serca wielu katolików, nierzadko zrażonych do FN, biorąc udział w protestach przeciw legalizacji małżeństw jednopłciowych. W maju niespodziewanie zjawiła się w Wersalu na spotkaniu grupy modlitewnej, której członkowie wytrwale domagają się zniesienia tych przepisów. Młoda deputowana usiadła na chodniku, tak jak inni uczestnicy protestu. A gdy zabrała głos, występując przeciw aborcji, macierzyństwu zastępczemu i eutanazji, tłum ostu spijał słowa z jej ust.

Inny obrazek: wymuskana blondynka rozmawia z krzepkim hodowcą owiec, który się skarży na niskie ceny wełny w skupie. Słucha go w takim skupieniu i z taką empatią, że rolnik zapomina o swoich troskach i rozgoryczeniu. Raptem zmienia temat, proponując jej wspólną przejażdżkę quadem, niczym dobrej znajomej. Młodziutka przedstawicielka dynastii Le Penów nie daje się prosić i na oczach dziennikarzy rusza w objazd po pastwiskach.

Nawrócenie Żydów

Marion jest rezolutna, wygadana, wie, jak robić dobre wrażenie, i potrafi zręcznie to wykorzystać. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze pięć lat temu, gdy pierwszy raz startowała, zupełnie nie radziła sobie w takich sytuacjach. Kiedy w 2010 r. dziennikarz zadał jej banalne pytanie o elementy partyjnego programu, zupełnie się pogubiła i uciekła sprzed kamery ze łzami w oczach. Dziś sprawnie sobie radzi w parlamentarnych debatach i telewizyjnych potyczkach, a podczas spotkań z wyborcami z łatwością dociera do swoich słuchaczy, a nawet potrafi ich porywać.

– W odróżnieniu od ciotki jest bardzo ceniona przez naszych wyborców. Nigdy nie słyszałem, żeby któryś z naszych działaczy ją krytykował. Spotykam również notabli, adwokatów i innych przedstawicieli lokalnych elit, którzy otwarcie przyznają, że na nią głosowali. Dotyczy to nawet Żydów! Ci sami ludzie mówili mi pięć lat temu, że trzeba zrobić wszystko, by powstrzymać Front Narodowy – opowiada deputowany z ramienia Republikanów (centroprawica Nicolasa Sarkozy’ego) z departamentu Alp Nadmorskich. Czy można się dziwić, że w niedawnych wyborach regionalnych wnuczka Jeana-Marie Le Pena utarła nosa kandydatowi Republikanów Christianowi Estrosiemu?

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną