Forum

Najciekawsze historie świata

Obyczaje
27 kwietnia 2016

Mongolski clubbing

Rap pod jurtą

Choć Ułan Bator jest jedną z najzimniejszych i najbardziej zanieczyszczonych stolic, nie sposób się tam nudzić. Kwitnie tu nocne życie i prężnie rozwija się scena muzyczna.
Na podst. VSD

Chińczycy to wyzyskiwacze. Gnoją Mongołów, którzy dla nich pracują, i pukają nasze laski! – wścieka się Gee. Ten dryblas jest sympatycznym kompanem, który chętnie i dużo opowiada o swojej muzycznej pasji. Gdy pytamy go o „Hudżaa”, jego najbardziej znany kawałek, raptem zmienia ton i wybucha gniewem. W tym utworze gwiazdor mongolskiego rapu daje upust niechęci do „chińskich najeźdźców”. Jak wielu jego rodaków Gee (właśc.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć