Forum

Najciekawsze historie świata

Profile
7 stycznia 2018

Ach, cóż to był za bal!

The Guardian

Prezydent USA Donald Trump rozpoczął rok w charakterystycznym dla siebie stylu wielkim balem w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie. Każdy, kogo stać na opłacenie kosztującej 200 tys. dolarów rocznie składki członkowskiej w klubie Trumpa i kto może lekką ręką wydać 600 dolarów za sam wstęp na imprezę noworoczną, miał okazję świętować nadejście 2018 roku u boku przywódcy najpotężniejszego państwa na świecie. Polityk nazywa Mar-a-Lago „zimowym Białym Domem”, prowadzi tam prywatne interesy i wypełnia obowiązki prezydenckie.

[pełna treść dostępna dla abonentów]

Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć