Artykuły

Depresja gangstera

Naczelny gangster Mołdawii

Numer 14.2019
Trybunał Konstytucyjny też był posłuszny miliarderowi. W końcu wybuchły protesty. Trybunał Konstytucyjny też był posłuszny miliarderowi. W końcu wybuchły protesty. Reuters / Forum
W Europie był dziwny kraj, który miał rząd, prezydenta, kilka milionów obywateli, a nawet marzył o członkostwie w UE. Tyle że całe to państwo siedziało w kieszeni jednego oligarchy. Aż sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Kraj, o którym mowa, to Mołdawia. Niewielka republika, sztucznie stworzona głównie na ziemiach odebranych Rumunii przez Związek Radziecki. Po rozpadzie ZSRR rozpadła się i Mołdawia – większość kraju utworzyła ciążącą ku Rumunii Republikę Mołdowy, na wschodzie zaś powstała nieuznawana w zasadzie przez nikogo poza Rosją separatystyczna Republika Naddniestrza. Mołdawianie żyli biednie, bo też nie ma tu prawie żadnej infrastruktury, a jedynym bogactwem kraju jest obficie owocująca winorośl.

05.07.2019 Numer 14.2019
Reklama