Artykuły

Requiem dla jęzora

Ratujmy klimat! – Konferencja ostatniej szansy

Numer 23.2022
„Śmierć” lodowca Okjökull w zachodniej Islandii ogłoszono w 2014 roku. „Śmierć” lodowca Okjökull w zachodniej Islandii ogłoszono w 2014 roku. AP / EAST NEWS
Pogrzeby lodowców, pomniki wymarłych gatunków, artystyczna instalacja nieistniejącego już lasu – na całym świecie ludzie szukają sposobów na upamiętnienie ginącej przyrody.
List do potomności.AFP/EAST NEWS List do potomności.

O śmierci Okjökull, niedużego lodowca w zachodniej Islandii, Cymene Howe, antropolożka z teksańskiego Uniwersytetu Rice’a, dowiedziała się dwa lata po fakcie – w 2016 roku. Lodowce to intrygujące istoty. W normalnych okolicznościach ich jęzory pełzną po ziemi, ale gdy pokrywa lodowa staje się zbyt cienka, by dalej przyrastać – a dzieje się tak coraz częściej w związku z rosnącymi na całym świecie temperaturami – lodowiec uznaje się za martwy.

– To śmierć, strata, zniknięcie… Fakt, że padł ofiarą zmiany klimatu, nie został w zasadzie zauważony – mówi Howe, badaczka skutków spowodowanej przez człowieka katastrofy klimatycznej. – Po części dlatego, że nie mieliśmy żadnego ustalonego sposobu emocjonalnego radzenia sobie z poczuciem straty – wyjaśnia.

04.11.2022 Numer 23.2022
Reklama